Nowości  Satelity  Sondy  Statki  Stacje  Rakiety  Kosmodromy    
 


Kosmonautyka.pl > MOOSE

2018-03-07 MOOSE

MOOSE to awaryjny walizkowy system powrotu kosmonauty z orbity na Ziemię.


MOOSE to jedna z najbardziej niezwykłych koncepcji kosmicznych (grafika: NASA)

Niezwykły system awaryjnego powrotu z orbity został zaprojektowany przez firmę General Electric na początku lat 60. XX wieku, czyli na początku ery kosmicznej. System był tak zwarty, że mieścił się w dużej walizce oraz ważył zaledwie 91 kg, co nie miało zresztą znaczenia w stanie nieważkości.

Na system MOOSE składały się:

  • torba z folii PET o długości 1,8 m z tyłu zaopatrzona w elastyczną osłonę termiczną o grubości 6,4 mm
  • mały silnik rakietowy o dwóch dyszach służący do deorbitacji
  • 2 pojemniki ciśnieniowe z pianką poliuretanową
  • spadochron
  • zestaw do przeżycia po lądowaniu (flary, nadajnik radiowy itp.)


Sekwencja korzystania z MOOSE

Po opuszczeniu statku kosmicznego astronauta w kombinezonie kosmicznym wchodził do plastikowej torby, a następnie napełnił ją pianką poliuretanową z pojemników ciśnieniowych. Uwolniona pianka przebierać miała kształt torby - stępionego stożka. Na plecach rozbitka formować się miał zatem kształt przypominający tarczę ablacyjną. Piana stabilizować miała także astronautę w środku.

Następnie uruchamiany miał być wystający z worka silnik rakietowy, który spowolnić miał prędkość orbitalną astronauty na tyle, że ponownie wejść miał on w atmosferę Ziemi po trajektorii balistycznej. Wypełniona pianką torba wraz z naniesioną na nią elastyczną osłoną termiczną działa jako izolacja. Podczas aerohamowania przeciążeniania dochodzić miały do 9g.

Po wytraceniu prędkości astronauta po prostu spadał w stratosferze. Aż do wysokości 9 km na której powietrze jest już wystarczająco gęste, aby automatycznie uwalnić spadochron. Spadochron spowalniał upadek astronauty do bezpiecznej prędkości 7,6 m/s.

W owych latach wykazano, że spadki z bardzo dużej wysokości są możliwe. W 1960 roku Joe Kittinger wykonał skok spdochronowy z balonu unoszącego się na wysokości 31 km.

Podczas wodowania/przyziemienia pianka służyłaby dodatkowo jako amortyzacja i pływak. Nadajnik radiowy miał nakierować ratowników na rozbitka.

Skrót MOOSE pochodził od akronimu Man Out Of Space Easiest (z ang. człowiek najprościej z kosmosu), ale później zmieniono go na bardziej profesjonalny Manned Orbital Operations Safety Equipment (z ang. sprzęt bezpieczeństwa dla załogowych operacji orbitalnych).

Co ciekawe, na koncepcji się nie skończyło. Firma General Electric przeprowadziła testy niektórych elementów systemu MOOSE. Podczas startów rakiet programu Mercury przetestowano próbki materiału na osłonę termiczną czy też napełnianie torby pianką. Podczas jednego z eksperymentów umieszczono ochotnika w worku i następnie wypełniono formę pianą. Potem zrzucono go z mostu w Massachusetts. Kolejnego podgrzewano do 100 stopni Celcjusza stwierdzając z zadowoleniem, że materiał dobrze izolował wysoką temperaturę od śmiałka.


Testy systemu

Niestety ani NASA, ani amerykańskie siły powietrzne prowadzące w owym czasie własne programy kosmiczne (np. loty suborbitalne rakietoplanem X-15, projektowana załogowa szpiegowska stacja orbitalna Manned Orbiting Laboratory) nie wyraziły zainteresowania systemem MOOSE. Pod koniec lat 60. XX program został odłożony na półkę. Koncepcja odeszła w zapomnienie.

Dane techniczne systemu MOOSE :

  • załoga: 1
  • wysokość: 0,87 m
  • średnica 1,83 m


Interesuje Cię kosmonautyka? Zapisz się do naszego profilu na Facebooku lub Twitterze i nie przegap ciekawych informacji. Nie blokując oraz reagując na reklamy wspierasz także rozwój naszego portalu zapewniając sobie kosmonautyczne wiadomości za darmo. Możesz go także wesprzec współtworząc go lub kupując dla siebie lub firmy pasującą domenę przez Domenklatura.pl

Kosmonautyka.pl na serwisach społecznościowych: